niedziela, 18 listopada 2012

Kosmiczny mecz#2


„Kosmiczny mecz” to film, który darzę szczególną sympatią. Oprócz tego, że jestem fanem kreskówek oraz Michaela Jordana, to ten film oglądałem, gdy miałem 5-6 lat, oglądałem go całymi dniami. Miałem go jeszcze na starych kasetach VHS, cały czas przewijałem na magnetowidzie moje ulubione momenty. Podejrzewam, że od tego filmu wzięło się moje zamiłowanie do koszykówki.

Film z 1996r. łączący kreskówki ze światem rzeczywistym. Akcja toczy się w okresie, gdy MJ próbował swoich sił w baseballu, jest porwany przez kultowe postacie Disneya: Królika Bugsa, świnke Porki, kaczora Donalda, Taza(Diabła tsmańskiego) oraz inne klasyczne postacie. Powodem uprowadzenia jest kłótnia po miedzy postaciami a kosmitami z obcej galaktyki.

Kosmici zdeterminowani wyzwaniem, postanowili grać nie czysto już na samym starcie, w przebraniu przeniknęli na mecz NBA, by zabrać talent największych gwiazd tej ligi. Po tym jak przejęli ich walory, sami przemienili się w wysokich, dobrze zbudowanych   graczy.

Jordan, który całe swoją karierę zbudował na wytrwałości i ciężkiej pracy postanowił wspomóc drużynę i wyrwać zwycięstwo wrogom. Film jak najbardziej pozytywny, zabawny i pouczający. Obecnie polecam go na długie zimowe wieczory. W mojej skali-9,5/10

1 komentarz: